2013 – PLRnW

Przed rozpoczęciem sezonu


Zakosztowawszy smaku porażki i po zawodzie jakim okazał się dla naszej drużyny sezon 2012, wracamy na parkiety PLRnW. Niestety, tym razem zagramy w II lidze. Kosztowało nas wiele pracy by się pozbierać, ale będziemy walczyć o powrót do I ligi. Jestem pewien, że doświadczenia, które wynieśliśmy z gry w spotkaniach z drużynami pierwszoligowymi zaowocują w przyszłości, wychodząc z założenia, że „to co Cię nie zabije, uczyni Cię silniejszym”.

Ostatnimi czasy dorobiliśmy się kilku wzmocnień. Do drużyny dołączył Karol Grabowski (prawdopodobnie 2.0 pkt) świeży zawodnik, który z treningu na trening widocznie zwiększa swoje umiejętności. Ma wielką wolę walki i swoją zawziętością niejednokrotnie zadziwia kolegów z drużyny.

Drugim „nabytkiem” Jokersów jest Tomasz Przybysz (prawdopodobnie 2.5 pkt). Ten niespełna 15 letni zawodnik zadziwił mnie jeszcze w zeszłym roku. Spotkaliśmy się przypadkiem podczas jednego ze zgrupowań w Bydgoszczy. W hotelu w którym nocowaliśmy odbywała się równocześnie impreza weselna. Jednym z gości był właśnie Tomek wraz z rodziną. Zmęczeni po kolacji omawialiśmy miniony dzień i analizowaliśmy nagranie z treningu. Wtedy w otwartych drzwiach sali pojawił się Tomek z zaciekawieniem obserwując film. Od razu zapaliła mi się lampka i szturchając Kranza zaproponowałem „niech wpadnie na trening”. I tak się stało Tomek „wpadł” i już został. Nie jestem ekspertem, ale widzę w nim ogromny potencjał i co chyba najważniejsze niesamowitą determinację. Tomek to „walczak” i nie jestem jedynym, który wróży mu przyszłość w kadrze.

Nowy sezon, nowe cele! Czy wykonamy plan? Czy uda nam się wrócić do I ligi? Wierze, że tak. Sprawdzian już niedługo, bo za dwa tygodnie pierwszy turniej PLRnW. Jedziemy tam pewni siebie w jednym celu!



PLRnW – I turniej 2013 (05-07.04.2013)

Nie będę owijał w bawełnę i bawił się w dawkowanie emocji – Jokers wygrali I turniej PLRnW w sezonie 2013. W Radomiu zebraliśmy komplet punktów wygrywając wszystkie mecze.

Weekend rozpoczął się standardowo, przyjazd w piątek, kolacja, krótkie spotkanie drużynowe i do łóżek. Jednak wyczuć można było niesamowitą determinacje i głód zwycięstwa, sam nie mogłem długo zasnąć.


Sobotni poranek rozpoczęła klasyfikacja Karola Grabowskiego, otrzymał 2,5 pkt. Nasz debiutant miał sprawdzić się już w pierwszym meczu z Piecobiogaz. Moim zdaniem dużyna ta ma aktualnie masło aktywnych zawodników i brakuje im „świeżej krwi”. Co prawda na czas turnieju zostali wzmocnieni trzema zawodnikami z Białegostoku, ale i to nie pomogło. Mecz przebiegał od początku po naszej myśli – „szybkie 10 punktów przewagi i dajemy odpocząć naszym wysoko punktowcom”. Większość spotkania rozegraliśmy trzema dyszlami (zawodnikami niskopunktowymi). Piecobiogaz nie znalezł na nas pomysłu przez cztery kwarty, dlatego wszystko zakończyło się wynikiem 44:13 dla Jokers.


Kolejny mecz rozegraliśmy z Four Kings III. Linia 3,5-2-1,5-0,5 nie zawiodła. Na początku wkradło się trochę zamieszania, ale już na pierwszą przerwę schodziliśmy ze sporą przewagą. W tym meczu najważniejszym zadaniem było zatrzymanie Grzegorza Papisa (3,5 pkt.) i to właśnie czynili nasi nisko punktowy od pierwszych sekund meczu. Przewaga, którą zdobyliśmy w drugiej kwarcie pozwoliła na grę wszystkim zawodnikom. Po raz kolejny tego dnia zwyciężyliśmy, a na tablicy widniał wynik 49:32.


Ostatni mecz tego dnia przyszło nam rozegrać z Siedzące Konie (51-30). Tego spotkania obawiałem się najbardziej. Trenerem tej drużyny jest Adrian Mościński, były zawodnik i wychowanek Janusza Kozaka (trenera pierwszoligowych Jeźdźców i Kadry Polski). Oczywiste było, że przeciwnicy przygotowani byli na 100%. Moim zdaniem tego wieczora starli się faworyci turnieju. Po raz kolejny linia 3,5-2-1,5-0,5 nie zawiodła. Pierwsza kwarta była trochę nerwowa, ale potem parkiet należał już tylko do nas. Świetny mecz rozegrał Piotr Bartczuk (3.0 pkt.) który wjeżdżał w strefę przeciwników jak przysłowiowy „nóż w masło”. Po raz kolejny pressing naszych nisko punktowców okazał się wielkim utrudnieniem dla naszych przeciwników. Powstrzymali oni ogromnego Łukasz Lewickiego (2.0 pkt.) wyłączając go praktycznie na cały mecz. Owa konsekwencja spowodowała, że mecz zakończył wynikiem 51:30 dla nas.


Sobota była także debiutem dla naszych nowych sędziów. Marysia i Justyna to kolejni arbitrzy, którzy rozpoczęli swoją przygodę z rugby na wózkach właśnie w Bydgoszczy. Życzę sukcesów, dzięki za wszystko dziewczyny.


W niedzielę rozegraliśmy mecz finałowy z IKS Atak. Przez pierwszą kwartę nie mieliśmy pomysłu na długie podania i ciągłe ucieczki niesamowicie silnego Grzegorza Ojrzyńskiego (3,5pkt.). Patentem na zwycięstwo okazało się wprowadzanie linii 3,5-3-1-0,5 oraz zmiany w pressingu. Długo budowaliśmy przewagę i w końcowym rozrachunku okazaliśmy się lepsi wygrywając 53:45.


Ostatecznie zebraliśmy komplet punktów. Do domu wracaliśmy z podniesionym czołem i dumni ze zwycięstwa. Wszyscy zawodnicy zagrali bardzo dobrze, ale ten turniej zdecydowanie należał do Roberta „Zidana” Krzyżanowskiego (0,5 pkt.) Nieustępliwy, odważny i bardzo zadziorny. To dzięki jego podaniom i niesamowitemu pressingowi nasi wysoko punkowcy mogli grać swoje rugby i wygrywać mecze.


Naładowani pozytywną energią czekamy na kolejny turniej. 1-2-3 JOKERS !!!


Zestawienie wyników meczy:

Jokers – Piecobiogaz 44:13

Jokers – Four Kings III 49:32

Jokers – Siedzące Konie 51:30

IKS Atak – Jokers 45:53


Galeria zdjęć z turnieju


Składy drużyn



PLRnW – II turniej 2013 (07-09.06.2013)


W ubiegły weekend odbył się kolejny turniej PLRnW dla drużyn II ligi. Drużyna z Bydgoszczy prawie w całości dotarła do Radomia w piątkowy wieczór. Wszyscy byli pewni swego i głodni kolejnych zwycięstw. Po ostatnich sukcesach pojechaliśmy tam w roli faworyta i tak właśnie się czuliśmy. Krótkie spotkanie, przypomnienie założeń taktycznych i czas na odpoczynek po długiej drodze. W sobotę czekał nas ciężki dzień, bo rozgrywaliśmy aż trzy mecze.



Z samego rana stawiliśmy się na hali. Ogrom pracy miał nasz serwis, przygotowanie 8 wózków i 8 zawodników do meczu kosztuje dużo pracy, a czas uciekał. W tym samym czasie Robert „Carlos” Antonkiewicz został ponownie klasyfikowany. Jego punktacja wzrosła o 0,5 pkt., czyli w sobotni ranek dorobiliśmy się nowego 2,5 punktowca. Nie zmieniło to naszych podstawowych opcji gry na tym turnieju, ale na pewno utrudni rotacje składu w przyszłości.


Pierwszy mecz rozegraliśmy z Brave Snails. Drużyna prowadzona przez doświadczonego trenera Krystiana Malca, dosyć wymagający rywal jak na początek. Jednak przewagę zbudowaną w pierwszej kwarcie utrzymaliśmy do końca. Czwartą kwartę rozegraliśmy samymi nisko punktowcami. Nasza przewaga była znacząca i razem z trenerem Krystianem zdecydowaliśmy, że damy odpocząć czołowym zawodnikom, bo oprócz znienawidzonej gumowej nawierzchni, tego dnia z nieba lał się niemiłosierny żar, a wszyscy wiemy co to oznacza dla osób z zaburzoną termoregulacją. Mecz zakończył się wynikiem 57:31 dla Jokers. Na boisku pojawił się także nowy zawodnik w żółtej koszulce z nr. 6. Brave Snails wiedzieli co robią werbując go do swojej drużyny. Młodość i wielka wola walki, moim zdaniem to przepis na świetnego zawodnika jeśli nie zapomni o najważniejszym – ciężkiej pracy.


Drugi mecz z Four Kings III. Osobiście uważam, że w tym meczu zagraliśmy bardzo słabo. Już dawno nie widziałem tylu błędów w naszym wykonaniu w jednym meczu. Co prawda klasa przeciwnika nie pozwoliła nam przegrać, ale mimo zwycięstwa z parkietu zjeżdżaliśmy nie do końca zwycięzcami (44:33). Rozegraliśmy słabe spotkanie i dobrze o tym wiedzieliśmy.


Ostatnie starcie tego dnia czekało nas z Siedzącymi Końmi prowadzonymi przez Adriana Mościńskiego. Było to całkiem miłe dla oka spotkanie. Graliśmy dobry pressing i szybko wychodziliśmy z połowy. Jedynym mankamentem był wjazd na strefę, co oczywiście szybko wykorzystał trener Adrian ustawiając swoich zawodników jak palisadę, którą momentami trudno nam było sforsować. Patentem okazało się podwojenie zawodnika drużyny przeciwnej zaraz po zdobyciu bramki, tuż przy linii końcowej. W takiej sytuacji naszym wysoko punktowcom było dużo łatwiej pokonać strefę przeciwnika, szczególnie dobrze zadanie to wykonywali Robert Antonkiewicz i Karol Grabowski. Świetna robota chłopaki. Kolejny mecz wygrany 38:29.


Do hotelu wróciliśmy bardzo zmęczeni. W niedziele czekał nas finał dlatego po krótkim spotkaniu poszliśmy spać.


Po raz drugi w tym roku w finale spotkaliśmy się z IKS Atak. Był to nasz najlepszy mecz na tym turnieju. Linia 3,5-3-1-0,5 w pierwszej kwarcie nie popełniła praktycznie żadnych błędów. Bardzo szybko przewaga urosła o 10 pkt. Dlatego mecz przeminął bardzo spokojnie, zagrali wszyscy zawodnicy.


Dzięki dużej motywacji, koncentracji i wykonywaniu założeń taktycznych wygraliśmy ten turniej zajmując poi raz drugi I miejsce.



Wyniki spotkań:

Jokers – Brave Snails 57:31

Jokers – Four Kings III 44:33

Jokers – Siedzące Konie 38:29

Jokers – IKS Atak 51:34


Galeria zdjęć z turnieju




PLRnW – III turniej 2013 (06-08.09.2013)


Był to turniej, który potwierdził naszą dominację w II lidze i przypieczętował nasz awans do I ligi w następnym sezonie. Cztery rozegrane mecze i cztery zwycięskie dają nam prawo do cieszenia się po raz trzeci w tym roku tytułem zwycięscy II-go ligowych zmagań i tym samym „złotej” drużyny II ligi. Mamy świadomość, że ten awans „podnosi nam poprzeczkę” i że wiąże się z nim walka z bardziej wymagającymi przeciwnikami. Dlatego też nie mamy zamiaru spocząć na laurach, lecz spędzić okres zimowy na intensywnych przygotowaniach do startu w roku 2014.


Oprócz zdobycia przez drużynę I miejsca, dwóch członków naszej drużyny uznanych zostało za najlepszych zawodników II ligi PLRnW w sezonie 2013. Wyróżnienie to przypadło Robertowi „Zidan” Krzyżanowskiemu w kategorii 0,5 pkt oraz Piotrowi Bartczukowi – 2,5-3,5 pkt. Gratulacje chłopaki.

A tak prezentowały się wyniki poszczególnych meczy:

Jokers – Quickie 52:19

Jokers – Brave Snails 48:26

Jokers – Siedzące Konie 42:23

Jokers – Flying Wings II 39:31




































Podsumowanie sezonu 2013 PLRnW



WSPIERAJĄ NAS: